Konsorcja w projektach badawczo-rozwojowych.

18-05-2026 Julian Ćmikiewicz

Konsorcja w projektach badawczo-rozwojowych.

Konsorcja w projektach B+R: kiedy mają sens, jak dzielić IP i przyszłe zyski, jak rozkłada się odpowiedzialność, wymogi NCBR i Horyzontu Europa. Przegląd regulacji, statystyk i praktyki rynkowej.

1.Wprowadzenie. Dlaczego w ogóle warto rozmawiać o konsorcjach

Konsorcjum w projektach B+R przestało być w Europie egzotyką — stało się dominującą formą realizacji ambitnych projektów innowacyjnych. W programie Horyzont Europa (budżet 95,5 mld EUR na lata 2021–2027) większość projektów badawczo-innowacyjnych realizowana jest właśnie w formule międzynarodowych konsorcjów. W Polsce drugi konkurs Ścieżka SMART NCBR dla konsorcjów ma budżet 1,3 mld zł, a maksymalny poziom dofinansowania sięga 80%. Z perspektywy strumieni finansowania — konsorcja to dziś nie tyle „opcja”, co warunek dostępu do dużych pieniędzy na innowacje.

A jednak literatura przedmiotu jest dla konsorcjów bezlitosna. Klasyczne badania pokazują, że:

  • około 50% sojuszów badawczych kończy się niepowodzeniem (Kogut, 1989),
  • średnio 40% partnerstw R&D zostaje ocenionych jako nieudane (Kale i in., 2002),
  • w badaniu Reuera i Zolla (2005) tylko 15% rozwiązanych partnerstw B+R uznano za sukces, 34% za porażkę, a 51% zakończyło się wygaśnięciem kontraktu lub jednostronnym wyjściem partnera.

Te dwie liczby — z jednej strony rosnące alokacje na konsorcja, z drugiej wysoki odsetek niepowodzeń — nie są ze sobą sprzeczne. Mówią jedynie tyle, że konsorcjum to instrument bardzo skuteczny w określonych warunkach i bardzo zawodny poza nimi. Celem tego tekstu jest pokazać, jak rozpoznać jedne i drugie.

2.Czym jest konsorcjum B+R — definicja prawna i praktyczna

W polskim prawie nie istnieje ustawowa definicja konsorcjum. Pojęcie pojawia się fragmentarycznie w ustawie Prawo bankowe (konsorcjum bankowe), w nieobowiązującej już ustawie o zasadach finansowania nauki (konsorcjum naukowe), w prawie zamówień publicznych czy w dokumentacji programów NCBR — ale jednolitej definicji ustawodawca nie sformułował.

W praktyce konsorcjum to umowa nienazwana, zawierana na podstawie zasady swobody umów (art. 353¹ KC), w której kilka podmiotów zobowiązuje się do wspólnej realizacji określonego przedsięwzięcia, bez tworzenia nowej osoby prawnej. Cechy konstytutywne:

  • jest to stosunek obligacyjny, nie majątkowy — konsorcjanci nie tworzą wspólnego majątku w sensie spółki, każdy działa we własnym imieniu i na własny rachunek,
  • konsorcjum nie ma osobowości prawnej ani zdolności sądowej,
  • najczęściej powoływane jest na czas oznaczony — odpowiadający czasowi realizacji projektu i okresowi rozliczeniowemu,
  • zawiera lidera (koordynatora) reprezentującego konsorcjum wobec strony trzeciej (instytucji finansującej, zamawiającego).

Z perspektywy programowej można wyróżnić trzy typowe konfiguracje:

  1. Konsorcjum naukowe — wyłącznie jednostki naukowe; najczęściej w programach badań podstawowych (NCN) lub w częściach Horyzontu Europa typu RIA (Research and Innovation Actions).
  2. Konsorcjum naukowo-przemysłowe — co najmniej jeden przedsiębiorca i co najmniej jedna jednostka naukowa; klasyczna formuła Ścieżki SMART NCBR i większości projektów IA (Innovation Actions) Horyzontu.
  3. Konsorcjum przedsiębiorców — wyłącznie podmioty gospodarcze; częste w projektach wdrożeniowych, demonstracyjnych, branżowych.

Ścieżka SMART NCBR dla konsorcjów dopuszcza wszystkie trzy konfiguracje, z istotnym zastrzeżeniem: liderem konsorcjum może być wyłącznie przedsiębiorstwo, a organizacja badawcza i organizacja pozarządowa mogą występować tylko jako konsorcjanci. Dodatkowo duże przedsiębiorstwa muszą zaplanować współpracę z MŚP, żeby w ogóle uzyskać wsparcie.

3.Kiedy konsorcjum to dobry pomysł, a kiedy zły

3.1. Argumenty „za” konsorcjum

Dostęp do zasobów, których pojedynczy podmiot nie ma. Klasyczny argument — przedsiębiorca dostaje dostęp do specjalistycznych laboratoriów, infrastruktury badawczej, kadry naukowej; jednostka naukowa otrzymuje realny problem przemysłowy i ścieżkę komercjalizacji.

Dzielenie kosztów i ryzyka. Budżet projektu rozkłada się na kilku konsorcjantów, każdy partycypuje w swoim zakresie. Wkład własny pojedynczego podmiotu jest mniejszy niż przy projekcie indywidualnym.

Wyższa intensywność pomocy publicznej. Zgodnie z art. 25 GBER (rozporządzenie 651/2014), pomoc publiczna na badania przemysłowe i prace rozwojowe może zostać podwyższona o +15 punktów procentowych premii za efektywną współpracę, jeśli projekt obejmuje rzeczywistą współpracę między przedsiębiorstwami (z których co najmniej jedno jest MŚP) lub jest realizowany w co najmniej dwóch państwach członkowskich UE, przy czym żaden pojedynczy podmiot nie pokrywa więcej niż 70% kosztów kwalifikowalnych. W połączeniu z premią dla MŚP (+10 p.p. dla średnich, +20 p.p. dla małych) i bazową intensywnością, można dojść do pułapu 80% dofinansowania. Premia jest realnym mechanizmem dystrybuującym pieniądze w kierunku konsorcjów, a nie projektów indywidualnych.

Komplementarność kompetencji. W projektach o złożoności technologicznej przekraczającej kompetencje jednego podmiotu — od decarbonizacji łańcuchów dostaw po sztuczną inteligencję w rolnictwie precyzyjnym — konsorcjum to często jedyna realistyczna forma realizacji.

Wymóg programowy. W wielu naborach (Ścieżka SMART Konsorcja, większość konkursów Horyzontu Europa typu RIA/IA) konsorcjum jest po prostu warunkiem dopuszczenia wniosku.

Wiarygodność rynkowa. Renomowany partner naukowy (uczelnia z dużym dorobkiem, instytut PAN, instytut sieci Łukasiewicz) wzmacnia wiarygodność projektu w oczach ekspertów oceniających, inwestorów i klientów końcowych.

3.2. Argumenty „przeciw” konsorcjum

Koszty transakcyjne. Negocjacje umowy konsorcjum, uzgadnianie podziału prac, IP, zysków, sprawozdawczości — to często setki godzin pracy prawników, kierowników projektu i kadry zarządczej, jeszcze zanim projekt ruszy.

Wydłużone procesy decyzyjne. Każda istotna zmiana w projekcie wymaga uzgodnienia ze wszystkimi konsorcjantami — w praktyce z ich ciałami zarządczymi, działami prawnymi, czasem z organami nadzoru w przypadku uczelni publicznych. Co dla pojedynczego przedsiębiorcy zajmuje dzień, dla konsorcjum może zająć kwartał.

Rozmycie własności intelektualnej. Wyniki wytworzone wspólnie podlegają zasadom joint ownership (współwłasności), które — jeśli nie zostały precyzyjnie uregulowane na początku — są źródłem długich i kosztownych sporów po zakończeniu projektu, kiedy wyniki nabierają wartości rynkowej.

Rozbieżne cele. Dla jednostki naukowej miernikiem sukcesu są publikacje, granty, ewaluacja parametryczna, doktoraty. Dla przedsiębiorcy — przychody z wdrożenia, marża, udział w rynku. Te dwie logiki nie są przeciwstawne, ale wymagają świadomego zarządzania, bo prowadzą do bardzo różnych priorytetów na poziomie zadań projektowych.

Ryzyko free-ridingu. Jeden z konsorcjantów może minimalizować realny wkład, licząc na to, że pozostali „dowiozą” wynik, z którego on i tak skorzysta dzięki klauzulom access rights.

Solidarność reputacyjna. Niepowodzenie jednego konsorcjanta (problemy finansowe, niewdrożenie, niezachowanie tajemnicy) wpływa na reputację całego konsorcjum, łącznie z partnerami działającymi prawidłowo.

3.3. Test prostej decyzji

Konsorcjum to dobry pomysł, gdy

  • problem badawczy realnie wykracza poza kompetencje pojedynczego podmiotu,
  • partnerzy mają komplementarne, a nie konkurencyjne kompetencje,
  • jest jasna i wcześnie uzgodniona ścieżka komercjalizacji,
  • istnieje merytoryczny lider z mandatem do podejmowania decyzji,
  • partnerzy mają zaufanie z wcześniejszej współpracy lub przeszli należytą weryfikację,
  • program wymaga konsorcjum lub premia za współpracę istotnie zmienia ekonomię projektu.

Konsorcjum to zły pomysł, gdy

  • jeden z partnerów jest dołączany „kosmetycznie” dla spełnienia wymogu konkursowego,
  • partnerzy konkurują na tym samym rynku z planowanymi produktami z projektu,
  • nie ma uzgodnienia, kto i na jakich warunkach będzie wdrażać wyniki,
  • żaden z partnerów nie ma realnych zdolności komercjalizacyjnych,
  • relacja oparta jest na jednorazowym kontakcie, bez wspólnej historii,
  • różnica wielkości i kultury organizacyjnej blokuje uzgodnienie podstawowych procesów.

4.Konsorcja z jednostkami badawczymi vs konsorcja przedsiębiorców

4.1. Konsorcja z jednostkami naukowymi (academia-industry)

Najpopularniejszy model w polskich i europejskich programach B+R. Logika ekonomiczna jest następująca: jednostka naukowa wnosi do projektu kapitał intelektualny (badaczy, know-how, infrastrukturę) i często wyższą intensywność pomocy publicznej (do 100% kosztów dla badań podstawowych), a przedsiębiorca wnosi problem rynkowy, ścieżkę wdrożenia i kapitał wkładu własnego.

Silne strony:

  • duża premia za efektywną współpracę przy modułach B+R,
  • dostęp do specjalistycznej aparatury, której zakup poza projektem byłby nieopłacalny,
  • możliwość prowadzenia bardziej ryzykownych prac (badania przemysłowe, eksperymentalne) bez ryzyka pełnego obciążenia bilansu spółki,
  • wiarygodność wniosku w oczach ekspertów oceniających,
  • dostęp do młodej kadry (doktoranci, post-doki).

Słabe strony i ryzyka:

  • Różny rytm pracy. Procesy decyzyjne uczelni publicznych (rady wydziału, kanclerz, dział prawny, dział zamówień publicznych) są dłuższe niż w sektorze prywatnym; harmonogramy projektu trzeba budować z marginesem na te procesy.
  • Różne KPI. Naukowiec rozliczany jest z publikacji, grantów, cytowań; menedżer z marży, kosztu wytworzenia, time-to-market. Bez świadomego zarządzania konflikty są strukturalne.
  • Zamówienia publiczne. Uczelnia jako zamawiający z sektora finansów publicznych podlega rygorom Pzp — co oznacza dłuższe procedury zakupowe (sprzęt, usługi, podwykonawstwo) niż w sektorze prywatnym.
  • Otwarta nauka. W Horyzoncie Europa obowiązuje wymóg open access do publikacji recenzowanych — co rodzi napięcie z polityką tajemnicy przedsiębiorstwa partnera komercyjnego. To napięcie rozwiązuje się embargem czasowym i selekcją tego, co publikujemy.
  • Spór o IP po zakończeniu projektu. Dopóki projekt trwa, wszyscy patrzą w jedną stronę. Po zakończeniu, gdy wyniki nabierają wartości, łatwo o spór, jeśli umowa konsorcjum nie rozstrzygała tego precyzyjnie.

Ewaluacje ex-post programów NCBR pokazują, że projekty inicjowane przez jednostki naukowe rzadziej dochodzą do wdrożenia, ale częściej prowadzą do przełomowych innowacji niż projekty inicjowane przez przedsiębiorstwa. To z grubsza zgodne z literaturą światową: uczelnie są lepszym partnerem do eksploracji, przedsiębiorstwa do eksploatacji.

4.2. Konsorcja przedsiębiorców

Model dominujący w projektach wdrożeniowych, demonstracyjnych, branżowych — gdzie zadaniem nie jest tyle wytworzenie nowej wiedzy, co integracja istniejących rozwiązań i sprawdzenie ich w warunkach operacyjnych.

Silne strony:

  • spójny rytm pracy i kultura zarządzania projektem,
  • jasne kryteria sukcesu (przychód, marża, wdrożenie),
  • szybsze decyzje, mniej formalizmu,
  • realne kompetencje wdrożeniowe po każdej stronie.

Słabe strony i ryzyka:

  • Konkurencja. Jeśli partnerzy działają na tym samym rynku, każdy z nich pilnuje, żeby drugi nie odnosił asymetrycznych korzyści. Negocjacje IP są trudne.
  • Niższa premia. Brak partnera naukowego oznacza najczęściej niższą maksymalną intensywność pomocy publicznej, bo nie korzystamy z 100% intensywności dla badań podstawowych.
  • Ryzyko zmowy. Konsorcja przedsiębiorców operujących na tym samym rynku produktowym muszą uważać na granice prawa konkurencji — wymiana informacji wrażliwych handlowo i podział rynków to absolutne tabu, nawet gdy projekt jest finansowany publicznie.

4.3. Konsorcja mieszane i hybrydowe

W praktyce dominują konsorcja mieszane: 1–2 jednostki naukowe + 2–4 przedsiębiorstwa + ewentualnie organizacja pozarządowa lub jednostka samorządu terytorialnego. Taka konfiguracja maksymalizuje zarówno punkty w ocenie, jak i intensywność pomocy publicznej, ale podnosi koszt koordynacji.

W programach typu EIT KIC, klastrach Horyzontu i większych projektach demonstracyjnych standardowy skład to 7–12 partnerów z 4–8 krajów. Takie konsorcja wymagają zupełnie innego reżimu zarządzania niż 2–3-osobowe konsorcjum krajowe — i bez doświadczonego koordynatora oraz Project Management Office są niewykonalne.

5.Zbieżność i rozbieżność interesów konsorcjantów

To kluczowy obszar, w którym najczęściej rozsypują się projekty. Warto rozpisać wyraźnie, czego od projektu chce każdy z typów partnera.

Tabela 1. Cele i mierniki sukcesu różnych typów partnerów w konsorcjum B+R.
Typ partneraTwardy cel projektuMierniki sukcesu
Duży przedsiębiorcaWdrożenie technologii, redukcja kosztów / nowy strumień przychoduMarża, time-to-market, udział w rynku
MŚPSkok technologiczny, dostęp do rynku, wzmocnienie pozycji negocjacyjnejPrzychód z nowych produktów, finansowanie dalszego rozwoju
Uczelnia / instytutPublikacje, dorobek naukowy, ewaluacja parametrycznaLiczba i ranking publikacji, doktoraty, kolejne granty
Spółka spin-off / start-upWalidacja technologii, runda finansowaniaTRL, traction, wycena, list of intent
Organizacja pozarządowaRealizacja misji statutowejWpływ społeczny, zasięg interwencji
Jednostka samorząduRozwój regionu, pilotaż usługi publicznejAdopcja przez mieszkańców, koszt jednostkowy

Zbieżność celów jest największa, gdy:

  • Wszyscy partnerzy operują w łańcuchu wartości tego samego rezultatu (np. producent maszyny + integrator + dystrybutor + ośrodek doradczy).
  • Wszyscy mają interes w sukcesie komercyjnym rozwiązania (nie tylko w jego powstaniu).
  • Wszyscy są beneficjentami premii reputacyjnej z udziału w renomowanym programie.

Rozbieżność celów jest najgroźniejsza, gdy:

  • Jeden z partnerów traktuje projekt jako źródło finansowania działalności statutowej, a nie jako narzędzie wytworzenia komercyjnego rezultatu.
  • Cele wewnętrzne partnera (np. obronienie doktoratu, awans wewnętrzny) są ważniejsze niż cele konsorcjum.
  • Jeden z partnerów już ma własne rozwiązanie konkurencyjne wobec projektu i jego intencją jest opóźnianie, nie współpraca.

Praktyczna wskazówka

Już na etapie negocjacji umowy konsorcjum każdy partner powinien odpowiedzieć sobie i pozostałym na pytanie: co konkretnie zyskuję, jeśli projekt się powiedzie, i co tracę, jeśli się nie powiedzie. Jeśli odpowiedzi są asymetryczne, ryzyko porażki rośnie wykładniczo.

6.Własność intelektualna w konsorcjum — fundament wszystkiego

6.1. Podstawowa terminologia

Background — wiedza, dane, know-how, prawa własności intelektualnej, które każdy z partnerów wnosi do projektu z okresu sprzed jego rozpoczęcia. W Horyzoncie Europa partnerzy muszą zidentyfikować i opisać background na piśmie, ze wskazaniem ewentualnych ograniczeń dostępu (tzw. background list).

Foreground (Results) — wszelkie rezultaty wytworzone w trakcie projektu, łącznie z prawami z nimi związanymi (patenty, prawa autorskie, know-how, dane, oprogramowanie, prototypy).

Sideground — wiedza wytworzona przez partnera w trakcie projektu, ale poza zakresem projektu. W praktyce sporne pojęcie — w umowie konsorcjum trzeba doprecyzować, czy ono w ogóle istnieje i jak jest traktowane.

Access rights — prawa dostępu jednych partnerów do background lub results drugich. Mogą być przyznane:

  • dla wykonania projektu — co do zasady nieodpłatnie (royalty-free), bo bez tego projekt nie mógłby ruszyć,
  • dla eksploatacji wyników po projekcie — na warunkach fair and reasonable (sprawiedliwych i rozsądnych), z reguły odpłatnie.

6.2. Domyślne reguły własności (Horyzont Europa)

W Horyzoncie Europa zasada podstawowa jest prosta: rezultaty należą do tego beneficjenta, który je wytworzył. Jeśli rezultat został wytworzony wspólnie i nie da się rozdzielić indywidualnych wkładów, mamy do czynienia z joint ownership — współwłasnością — która musi zostać uregulowana w odrębnej Joint Ownership Agreement (najczęściej jako załącznik do umowy konsorcjum).

Co ważne, te reguły są dyspozytywne — partnerzy mogą umownie zdecydować inaczej. Można np. ustalić, że wszystkie rezultaty będą należeć tylko do jednego partnera (np. dedykowanego do komercjalizacji), albo że wszystkie będą wspólne. Wymaga to jednak zapisu w umowie konsorcjum lub odrębnej umowy o przeniesienie praw.

Ważna nowość Horyzontu Europa to wymóg sporządzenia Results Ownership List (ROL) — listy własności rezultatów, dołączanej do raportu końcowego. Bez jej wypełnienia nie da się złożyć raportu końcowego, co blokuje płatność końcową. W praktyce zmusza to konsorcjum do jednoznacznego rozstrzygnięcia kwestii własności do końca projektu, a nie odsuwania ich w czasie.

6.3. Polskie programy NCBR — trzy modele umów konsorcyjnych

W programach NCBR, w tym Ścieżce SMART, dokumentacja wymaga uregulowania w umowie konsorcjum „zasad przenoszenia pomiędzy Liderem konsorcjum a Konsorcjantami praw do wyników będących rezultatem Projektu”, przy czym przekazanie praw musi nastąpić za wynagrodzeniem odpowiadającym wartości rynkowej.

Co istotne — rezultaty nie muszą przysługiwać konsorcjantom w proporcji odpowiadającej ich udziałowi w budżecie projektu. NCBR pozostawia tu konsorcjom elastyczność. W praktyce stosuje się jeden z trzech modeli:

Tabela 2. Modele własności intelektualnej i podziału przyszłych zysków w konsorcjum B+R.
ModelMechanizmKiedy stosować
Model A
Własność rozdzielona
Każdy konsorcjant zachowuje pełne prawa do rezultatów, które sam wytworzył. Komercjalizacja każdej części po stronie właściciela.Gdy rezultaty są łatwo separowalne, a partnerzy mają niezależne ścieżki komercjalizacji.
Model B
Licencja na lidera + podział zysków
Konsorcjanci pozostają właścicielami, ale udzielają liderowi licencji na komercyjne wykorzystanie. Lider płaci royalty (procent od przychodów/dochodów).Najbardziej zrównoważony. Daje liderowi swobodę komercjalizacji, pozostałym partycypację w sukcesie.
Model C
Przeniesienie praw na lidera
Lider nabywa wszystkie prawa do wyników projektu (za wynagrodzeniem rynkowym).Gdy zaangażowanie finansowe i wdrożeniowe lidera wyraźnie dominuje; partner naukowy nie ma realnej zdolności komercjalizacyjnej.

6.4. Najczęstsze konflikty IP w konsorcjach

  1. Niedoprecyzowany background. Po zakończeniu projektu jeden z partnerów twierdzi, że pewna część rezultatów jest tak naprawdę jego background, do którego pozostali nie mają praw eksploatacji.
  2. Współwłasność bez umowy o współwłasności. Joint ownership bez Joint Ownership Agreement to gwarantowany konflikt — w prawie polskim domyślne zasady współwłasności rzeczy (KC) nie pasują do specyfiki praw IP.
  3. Brak wyceny przy przeniesieniu praw. Przeniesienie praw między konsorcjantami musi nastąpić za wynagrodzeniem rynkowym — bez wyceny biegłego rzeczoznawcy lub solidnej analizy porównawczej można dostać zarzut nieprawidłowego rozliczenia pomocy publicznej.
  4. Niedoprecyzowane prawa dostępu do background na potrzeby eksploatacji. Partner X chce sprzedawać produkt wykorzystujący wyniki, do których wykorzystania niezbędny jest background partnera Y. Y odmawia licencji albo żąda nieracjonalnych warunków. Jeśli access rights nie zostały zapisane na etapie umowy konsorcjum, ekspozycja na konflikt jest pełna.
  5. Konflikty wynikające z prawa krajowego. W niektórych krajach (np. Szwecja) prawa do wyników wytworzonych przez naukowca należą z mocy prawa do naukowca, a nie do uczelni. W konsorcjach międzynarodowych trzeba to badać krajowo.

7.Podział przyszłych zysków z komercjalizacji

To obszar, w którym konflikty są najbardziej kosztowne — bo mówimy o pieniądzach, które w momencie podpisywania umowy konsorcjum jeszcze nie istnieją, ale w hipotetycznym scenariuszu sukcesu mogą być znaczące.

7.1. Podstawowe modele podziału zysków

Royalty od przychodów. Lider, który komercjalizuje wynik, płaci pozostałym konsorcjantom procent od przychodów netto ze sprzedaży produktów wykorzystujących wyniki. Procent zwykle 1–10%, w zależności od istotności wkładu danego partnera w rezultat. Zaletą jest prostota wyliczenia i niezależność od polityki kosztowej lidera. Wadą — nawet w okresach straty operacyjnej trzeba płacić.

Royalty od zysków (dochodu). Wariant powyższego, gdzie podstawą jest zysk netto z linii produktowej. Wymaga rzetelnego rachunku kosztów alokowanych do linii i otwiera pole do sporów o metodologię alokacji.

Lump sum + royalty. Jednorazowa płatność przy zakończeniu projektu (lub przy pierwszym wdrożeniu) plus malejące royalty przez X lat. Często stosowane przy przeniesieniu IP od jednostki naukowej do lidera komercjalizacji.

Profit sharing według z góry ustalonej formuły. Cały zysk z komercjalizacji jest dzielony zgodnie z udziałami procentowymi określonymi w umowie konsorcjum, niezależnie od tego, kto faktycznie wystawia faktury. Model rzadszy, bo wymaga ścisłej współpracy w zakresie controllingu na lata po zakończeniu projektu.

Equity stake. Partner naukowy lub mniejszy MŚP obejmuje udziały w spółce komercjalizującej wyniki (często spółce-córce lidera). Model coraz częściej stosowany przy wynikach o dużym potencjale, ale wymaga przemyślanej struktury korporacyjnej.

7.2. Co regulować w umowie konsorcjum

Niezależnie od wybranego modelu, umowa konsorcjum powinna jednoznacznie odpowiadać na pytania:

  • W jaki sposób mierzy się „przychód z komercjalizacji wyników projektu”? (Definicja produktu, definicja okresu, sposób rozdzielenia od pozostałych przychodów lidera).
  • Kto ma prawo do audytu ksiąg lidera?
  • Co dzieje się, jeśli lider sprzedaje produkty po cenach „wewnętrznych”, np. do podmiotu powiązanego?
  • Jak długo trwa obowiązek wypłaty zysku? (3 lata? 7 lat? Bezterminowo do wycofania produktu?)
  • Co dzieje się przy sublicencjonowaniu wyników osobie trzeciej?
  • Co dzieje się przy sprzedaży całego przedsiębiorstwa lidera (klauzula change of control)?
  • Jak rozwiązywać spory dotyczące rozliczeń — arbitraż, mediacja, sąd powszechny?

Konsekwencje braku regulacji

Brak odpowiedzi na te pytania w umowie konsorcjum oznacza, że za 5–10 lat odpowiedzi będą udzielać prawnicy w sądzie — i będzie to dużo droższe niż uzgodnienie ich z góry.

8.Wymogi NCBR — co konkretnie musi zawierać umowa konsorcjum

W konkursie Ścieżka SMART Konsorcja NCBR udostępnia Załącznik nr 9 do Regulaminu Wyboru Projektów — Zakres minimalny umowy konsorcjum. Dokumentacja jest cyklicznie aktualizowana; ostatnia istotna aktualizacja wprowadziła m.in. zasady podziału praw majątkowych do wyników B+R.

Najważniejsze obligatoryjne elementy umowy konsorcjum dla projektów NCBR to:

  1. Wskazanie stron i lidera konsorcjum. Lider musi być przedsiębiorcą (organizacja badawcza i NGO mogą być wyłącznie konsorcjantami).
  2. Zakres rzeczowy i podział zadań — który konsorcjant odpowiada za które prace i deliverable'y.
  3. Podział kosztów i budżet w rozbiciu na konsorcjantów.
  4. Zasady reprezentacji konsorcjum wobec NCBR — lider działa w imieniu wszystkich.
  5. Zasady zarządzania projektem — w tym ciało koordynujące (Komitet Sterujący lub równoważne).
  6. Zasady przepływu środków — od NCBR do lidera, od lidera do konsorcjantów.
  7. Zasady sprawozdawczości — wewnątrz konsorcjum i wobec NCBR.
  8. Zasady własności do wyników B+R — podział praw majątkowych, w tym ścieżka komercjalizacji.
  9. Zasady przenoszenia praw do wyników między liderem a konsorcjantami — za wynagrodzeniem odpowiadającym wartości rynkowej.
  10. Zasady dotyczące dotacji warunkowej (w module Wdrożenie Innowacji część dofinansowania jest warunkowo zwrotna).
  11. Zasady dotyczące poufności.
  12. Klauzule o przestrzeganiu Karty Praw Podstawowych UE i innych horyzontalnych wymogów.
  13. Zasady odpowiedzialności konsorcjantów za niewykonanie zobowiązań.
  14. Zasady rozwiązywania sporów i rozwiązania umowy konsorcjum.

Dodatkowe wymogi praktyczne:

  • Zabezpieczenie realizacji umowy o dofinansowanie — co do zasady weksel in blanco. NCBR potwierdziło, że w Ścieżce SMART konsorcjum może być wymagane zabezpieczenie od każdego z członków konsorcjum (w tym przedsiębiorcy) za jego część kosztów kwalifikowalnych.
  • Limit pomocy de minimis — 200 tys. EUR (limit miał zostać podniesiony do 300 tys. EUR; obowiązuje aktualizacja krajowego programu pomocowego NCBR).
  • VAT — co do zasady niekwalifikowalny w całym projekcie, w tym dla organizacji badawczej, nawet jeśli tylko jeden z konsorcjantów może go odzyskać.
  • Koszty pośrednie — rozliczane metodą ryczałtową, 25% kosztów bezpośrednich modułu B+R (z wyłączeniem podwykonawstwa).
  • Konsekwencje niewdrożenia — jeśli beneficjent (lider lub konsorcjant) nie wdroży wyników B+R lub wdroży je w innym zakresie niż wniosek, NCBR może wstrzymać wypłatę lub rozwiązać umowę ze skutkiem natychmiastowym.

9.Wymogi programów horyzontalnych UE — Horyzont Europa

W projektach Horyzontu Europa relacja prawna jest bardziej rozbudowana:

  • Grant Agreement (GA) zawierany jest między Komisją Europejską a wszystkimi beneficjentami (konsorcjum). To kontrakt z funduszem.
  • Consortium Agreement (CA) zawierany jest wyłącznie między beneficjentami konsorcjum. Komisja Europejska nie jest jego stroną i nie zatwierdza CA, ale art. 7 wzorca umowy grantowej Horyzontu Europa wymaga, by takie wewnętrzne porozumienie istniało (chyba że dokumentacja konkursu wyraźnie zwalnia z tego obowiązku).

CA jest obowiązkowe dla wszystkich projektów multi-beneficiary i musi być podpisane przed podpisaniem GA.

Standardowym wzorcem CA w społeczności Horyzontu jest DESCA (Development of a Simplified Consortium Agreement) — model wypracowany przez społeczność wcześniejszych programów ramowych (FP7, H2020) i utrzymywany jako żywy standard. Większość konsorcjów wychodzi z szablonu DESCA i dostosowuje go do specyfiki projektu.

Kluczowe obowiązki konsorcjum w Horyzoncie Europa wynikające z GA:

  • Identyfikacja background na piśmie przed rozpoczęciem projektu.
  • Wzajemne udzielenie sobie access rights do background i results niezbędnych do realizacji projektu (royalty-free) i eksploatacji wyników (fair and reasonable).
  • Sporządzenie Results Ownership List w raporcie końcowym.
  • Obowiązek upowszechnienia wyników (dissemination) i otwarty dostęp do publikacji recenzowanych.
  • Obowiązek eksploatacji wyników — utrzymujący się do 4 lat po zakończeniu projektu.
  • Zgłaszanie zmian własności wyników do innych beneficjentów i Komisji.

Ważne, by zacząć negocjować CA już na etapie wniosku, a nie po jego pozytywnej ocenie — w fazie Grant Agreement Preparation czasu jest zwykle zbyt mało, by uzgodnić skomplikowane kwestie IP, governance i podziału zysków.

10.Odpowiedzialność konsorcjantów

10.1. Odpowiedzialność wewnętrzna (między konsorcjantami)

Co do zasady konsorcjum jest stosunkiem obligacyjnym, a nie majątkowym. Każdy konsorcjant ponosi odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie swojej części zobowiązań na własny rachunek i własne ryzyko. Nie ma automatycznej solidarności — chyba że umowa konsorcjum ją wprowadza (i często wprowadza, np. w zakresie kar umownych wobec instytucji finansującej).

10.2. Odpowiedzialność zewnętrzna (wobec osób trzecich)

  • Wobec zamawiającego w prawie zamówień publicznych — art. 445 ust. 1 Pzp ustanawia bezwzględną solidarność wykonawców ubiegających się wspólnie o zamówienie publiczne. Wewnętrzny podział obowiązków w umowie konsorcjum nie znosi solidarności wobec zamawiającego — to ma znaczenie tylko między konsorcjantami.
  • Wobec NCBR i innych instytucji udzielających dofinansowania — w polskich programach najczęściej każdy konsorcjant odpowiada za swoją część kosztów kwalifikowalnych, ale lider ponosi rozszerzoną odpowiedzialność za prawidłowość raportowania całego projektu. W praktyce trzeba czytać konkretną umowę o dofinansowanie.
  • Wobec Komisji Europejskiej w Horyzoncie Europa — beneficjenci ponoszą odpowiedzialność indywidualną za swoją część grantu, ale Komisja może żądać zwrotu od koordynatora środków, które ten otrzymał, a nie zdążył dystrybuować do partnerów.

10.3. Konsekwencje niewdrożenia wyników

Konsekwencja właściwie niedoceniana. W programach NCBR niewdrożenie wyników B+R w wymiarze zadeklarowanym we wniosku (lub wdrożenie w istotnie innym zakresie) skutkuje:

  • wstrzymaniem wypłaty dofinansowania (jeśli projekt jeszcze trwa),
  • rozwiązaniem umowy o dofinansowanie ze skutkiem natychmiastowym,
  • obowiązkiem zwrotu dofinansowania wraz z odsetkami jak dla zaległości podatkowych — często po wielu latach.

To dlatego deklarowane wskaźniki wdrożenia trzeba kalibrować ostrożnie — nie maksymalistycznie pod ocenę punktową, ale realistycznie pod faktyczne możliwości komercjalizacji.

W Horyzoncie Europa analogiczna jest obligacja eksploatacji wyników utrzymująca się do 4 lat po zakończeniu projektu; jej zaniedbanie może skutkować odzyskaniem dofinansowania.

11.Zarządzanie projektem konsorcyjnym

11.1. Struktura governance

Standardowo (zarówno w Ścieżce SMART, jak i w DESCA) projekt konsorcyjny ma trzy poziomy zarządzania:

  1. Komitet Sterujący / General Assembly — najwyższe ciało konsorcjum, w którym każdy konsorcjant ma swojego przedstawiciela. Decyzje strategiczne: zmiany budżetu, składu konsorcjum, terminów, własności IP.
  2. Komitet Wykonawczy / Executive Board (w większych konsorcjach) — operacyjne ciało dziennej koordynacji.
  3. Lider / Koordynator — wykonuje decyzje, reprezentuje konsorcjum wobec instytucji finansującej, prowadzi sprawozdawczość, dystrybuuje środki.

Często dodaje się Ethics Board / Advisory Board (w projektach z istotnym komponentem etycznym lub w obszarach regulowanych — biotechnologia, sztuczna inteligencja, badania na ludziach), Innovation Manager lub Exploitation Manager odpowiedzialny za przygotowanie eksploatacji wyników po zakończeniu projektu, oraz Data Manager w projektach z dużym komponentem danych (Data Management Plan jest obowiązkowy w Horyzoncie Europa).

11.2. Praktyczne mechanizmy działania

  • Project Management Office po stronie lidera — z reguły minimum 1 FTE w mniejszym projekcie, 2–3 FTE w większym. Bez PMO konsorcjum nie utrzyma rytmu sprawozdawczego.
  • Regularne spotkania — Steering Committee raz na 3–6 miesięcy, Project Meeting raz na 6 miesięcy, calle robocze co 2 tygodnie.
  • System zarządzania dokumentami — wspólne repozytorium z kontrolą wersji (typowo SharePoint, Confluence, dedykowane platformy projektowe takie jak EMDESK).
  • Risk Register — żywy dokument prowadzony przez koordynatora, z kwartalnym przeglądem.
  • Mechanizm rozwiązywania sporów — w pierwszym kroku eskalacja w Komitecie Sterującym, w drugim mediacja, w trzecim arbitraż lub sąd. Warto z góry wybrać prawo właściwe i jurysdykcję.

11.3. Najczęstsze błędy w zarządzaniu

  • Lider o słabym mandacie. Lider, który nie ma autorytetu wobec konsorcjantów (bo wniosek napisał ktoś inny, bo lider jest najmniejszy, bo lider zewnętrzny technicznie), nie utrzyma projektu w ryzach.
  • Brak realnego komitetu sterującego. Jeśli decyzje są podejmowane wyłącznie przez lidera w trybie ad-hoc, bez formalnych decyzji KS, prędzej czy później pojawi się zarzut o nadużycie pozycji.
  • Ignorowanie sygnałów wczesnego ostrzegania. Powtarzające się spóźnienia z deliverable'ami jednego z partnerów, milczenie na callach, opóźnienia w fakturach — to są sygnały, że za 6 miesięcy będzie problem.
  • Brak buforu na zmiany. Projekty B+R z definicji wytwarzają niespodzianki — kierunki badań się zmieniają, hipotezy padają, technologia idzie inną drogą. Plan zostawiający 100% czasu na pierwotne zadania zawsze trzaska.

12.Statystyki sukcesu i porażki

Dane empiryczne dotyczące skuteczności konsorcjów B+R są — z perspektywy partnera ważącego decyzję o udziale — wystarczająco trzeźwiące, by potraktować je poważnie.

Tabela 3. Wybrane statystyki sukcesu i porażki partnerstw badawczo-rozwojowych.
BadanieWskaźnikWynik
Kogut (1989)Odsetek sojuszów badawczych kończących się niepowodzeniem~50%
Kale, Dyer, Singh (2002)Średni odsetek partnerstw R&D ocenianych jako nieudane40%
Reuer, Zollo (2005)Odsetek rozwiązanych partnerstw B+R uznanych za sukces15%
Reuer, Zollo (2005)Odsetek rozwiązanych partnerstw B+R uznanych za porażkę34%
Reuer, Zollo (2005)Odsetek partnerstw zakończonych wygaśnięciem lub wycofaniem partnera51%
Raport NCBR (2025) dla POIRBeneficjenci inwestycji w infrastrukturę B+R deklarujący poprawę konkurencyjności74%

Najnowsze ewaluacje POIR (Inteligentny Rozwój) w Polsce pokazują, że projekty inwestycyjne (zakup infrastruktury B+R) przynoszą szybsze efekty — 74% beneficjentów deklarowało poprawę konkurencyjności. Wyniki bardziej złożonych projektów B+R w konsorcjach wymagają jednak dłuższego czasu na wdrożenie i komercjalizację. Co istotne, wdrożenia w POIR były realizowane przede wszystkim bezpośrednio przez beneficjentów (przedsiębiorstwa), a udzielanie licencji i sprzedaż wyników były marginalne — co potwierdza, że ścieżka „lider komercjalizuje, partner naukowy licencjonuje” jest w polskich realiach łatwiejsza niż „partner naukowy sprzedaje wyniki przedsiębiorstwu na rynku”.

W badaniu BIOSTRATEG NCBR uznano formułę konsorcjów naukowych z udziałem przedsiębiorstw za skuteczną w realizacji założonych celów, ale ewaluatorzy wskazali na potrzebę modyfikacji zasad wsparcia — zwłaszcza w obszarze oceny wniosków i kryteriów dostępu, bo zbyt niski próg otwierał program na słabe zasobowo konsorcja.

13.Krytyczne czynniki sukcesu (Critical Success Factors)

Najbardziej kompleksowe badanie krytycznych czynników sukcesu w konsorcjach uczelnia-przemysł (Bosch Car Multimedia + Uniwersytet Minho, longitudinalna analiza 2013–2021) wskazało 34 CSF zgrupowane w kilka kategorii:

Faza inicjacji

  • Wczesna identyfikacja celów wszystkich partnerów (interview-based, nie domniemana).
  • Realistyczna ocena komplementarności kompetencji.
  • Sprawdzenie wcześniejszej historii współpracy lub formalne due diligence.

Faza negocjacji umowy

  • Wczesne zaangażowanie działów prawnych wszystkich partnerów.
  • Dyskusja IP i podziału zysków przed podpisaniem CA, a nie po nim.
  • Jasny mandat lidera.

Faza realizacji

  • Stabilność zespołu projektowego po każdej stronie (rotacja > 30% w skali projektu to ryzyko porażki).
  • Regularna komunikacja na poziomie operacyjnym.
  • Mechanizm wczesnego rozwiązywania sporów.
  • Aktywne zarządzanie ryzykiem.

Faza zakończenia i eksploatacji

  • Operacyjne przygotowanie eksploatacji przed zakończeniem projektu, nie po.
  • Sprawne wypełnienie obowiązków sprawozdawczych (w Horyzoncie Europa — ROL).
  • Plan utrzymania relacji po zakończeniu projektu (kolejne projekty, follow-up B+R).

Negatywne czynniki ryzyka (z badań nad publicznymi centrami badawczymi):

  • brak sieci współpracy i izolacja zespołu,
  • brak działań marketingowych ukierunkowanych na komercjalizację,
  • niewystarczający kapitał (zwłaszcza venture capital w fazie wdrożenia),
  • brak wsparcia administracyjnego i finansowego,
  • pobieżne studia wykonalności technicznej i komercyjnej,
  • brak znajomości mechanizmów transferu technologii.

14.Inne istotne wątki, których nie wolno pominąć

14.1. Konsorcjum a prawo konkurencji

Konsorcjum przedsiębiorców działających na tym samym rynku produktowym musi uważać na granice prawa konkurencji (art. 101 TFUE i odpowiednie przepisy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów). Rozporządzenie blokowe 2023/1066 o porozumieniach B+R wyłącza spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję wspólne projekty B+R, ale pod warunkiem spełnienia określonych przesłanek (m.in. otwarty dostęp do wyników dla wszystkich partnerów, limity udziału rynkowego). Co nie jest dozwolone:

  • wymiana danych wrażliwych handlowo (cenniki, marże, plany produktowe poza zakresem projektu),
  • podział rynków geograficznych lub produktowych,
  • uzgadnianie strategii cenowej po zakończeniu projektu.

14.2. RODO i dane osobowe

Jeśli projekt obejmuje przetwarzanie danych osobowych (badania na ludziach, dane pracowników, dane klientów partnerów), konsorcjum musi rozstrzygnąć, kto jest administratorem, kto współadministratorem, a kto podmiotem przetwarzającym. W Horyzoncie Europa wymagana jest umowa o współadministrowaniu (Joint Controller Agreement) lub umowy powierzenia (Data Processing Agreement) jako załączniki do CA.

14.3. Open Science i obowiązek otwartego dostępu

W Horyzoncie Europa publikacje recenzowane wynikające z projektu muszą być w trybie open access, a dane badawcze — zgodnie z zasadami FAIR (Findable, Accessible, Interoperable, Reusable) "as open as possible, as closed as necessary". To napięcie z polityką tajemnicy przedsiębiorstwa partnera komercyjnego rozwiązuje się m.in. przez:

  • embargo czasowe na publikacje (najczęściej 6–12 miesięcy),
  • prawo lidera komercjalizacji do veta na publikację z uzasadnieniem ochrony przyszłej zdolności patentowej,
  • selekcję, które dane są publikowane otwarcie, a które pozostają zastrzeżone.

14.4. Aspekty podatkowe

  • VAT — w polskich programach NCBR co do zasady niekwalifikowalny, ale to nie znaczy, że nie trzeba go zapłacić — trzeba, tylko z własnych środków.
  • Przepływy między konsorcjantami — gdy lider „przekazuje” konsorcjantowi część dofinansowania, fiskalnie traktowane jest to różnie w zależności od konstrukcji umowy: jako odsprzedaż usług (z VAT), jako zwrot kosztów (bez VAT), albo jako odrębne rozliczenie strony konsorcjum. Należy uzgodnić z doradcą podatkowym przed podpisaniem umowy.
  • Pomoc publiczna a CIT — niektóre formy pomocy mogą wpływać na rozliczenia CIT (np. ulga B+R i ulga na innowacje — w praktyce nie kumuluje się ich z tymi samymi kosztami dofinansowanymi).

14.5. Wycofanie się konsorcjanta

Najmniej przyjemny scenariusz. W Horyzoncie Europa istnieją procedury substytucji — wymiany jednego beneficjenta na innego, ale wymaga to zatwierdzenia Komisji i zgody pozostałych konsorcjantów. W programach NCBR analogicznie wymaga zgody NCBR i z reguły aneksowania umowy o dofinansowanie.

W praktyce:

  • wycofanie w trakcie projektu jest możliwe, ale powoduje rebalans budżetu, zadań i często opóźnienie projektu;
  • wycofanie po projekcie z eksploatacji może skutkować odzyskaniem części dofinansowania;
  • upadłość konsorcjanta wymaga aktywnego zarządzania ryzykiem — w CA warto zapisać klauzule pre-emptywne (kto przejmie zadania, na jakich warunkach).

14.6. Konsorcja międzynarodowe — dodatkowe wyzwania

  • Różne systemy prawne dotyczące własności IP (np. rights of inventors w Niemczech, professor's privilege w niektórych krajach skandynawskich).
  • Kontrola eksportu i dual-use — niektóre wyniki mogą podlegać regulacjom kontroli eksportu (zwłaszcza w obszarach takich jak AI, biotech, materiały).
  • Ryzyko walutowe — przy projektach kilkuletnich z różnymi walutami warto rozważyć klauzule walutowe lub hedging.
  • Różnice kulturowe i językowe — niedoceniane, a istotne. Konsorcjum 8-partnerskie z 6 krajów wymaga zwykle dedykowanego facylitatora komunikacji.

15.Kiedy konsorcjum to dobry, a kiedy zły pomysł — podsumowanie

Konsorcjum to dobry pomysł, gdy

  • Problem badawczy obiektywnie przekracza kompetencje pojedynczego podmiotu i komplementarność partnerów jest realna, a nie kosmetyczna.
  • Ścieżka komercjalizacji wyników jest uzgodniona przed podpisaniem umowy konsorcjum, łącznie z podziałem przyszłych zysków.
  • Lider ma realny mandat techniczny i organizacyjny do prowadzenia projektu.
  • Premia za efektywną współpracę i wymóg konkursowy istotnie zmieniają ekonomię projektu w porównaniu z realizacją indywidualną.
  • Partnerzy mają wspólną historię współpracy lub przeszli rzetelną weryfikację.
  • Cele wszystkich konsorcjantów wynikają z tej samej logiki sukcesu — wdrożenia komercyjnego rozwiązania.

Konsorcjum to zły pomysł, gdy

  • Skład konsorcjum jest budowany pod kryteria konkursu, a nie pod merytorykę projektu.
  • Partnerzy konkurują na tym samym rynku produktowym z tym, co ma powstać.
  • Nie ma jasnej odpowiedzi, kto będzie wdrażał wyniki i jaką wartość dostaną pozostali partnerzy.
  • Lider nie ma autorytetu wobec pozostałych konsorcjantów.
  • Cele wewnętrzne któregoś z partnerów są ważniejsze niż wynik projektu.
  • Mamy do czynienia z relacją jednorazową, bez budowy zaufania.
  • Skala projektu wymaga 8+ partnerów, ale lider nie ma doświadczenia z Project Management Office.

16.Praktyczne rekomendacje na koniec

  1. Negocjuj umowę konsorcjum w fazie aplikacji, nie po jej pozytywnej ocenie. Czas między oceną a podpisaniem GA/umowy z NCBR jest zwykle za krótki na rozsądne uzgodnienie IP i podziału zysków.
  2. Wybierz model IP świadomie — A, B, czy C — i uzasadnij wybór ekonomicznie. Domyślne reguły programowe są dyspozytywne i można je zmienić.
  3. Wyceń przeniesienia praw między konsorcjantami niezależnym rzeczoznawcą lub solidną analizą porównawczą. Brak wyceny = ryzyko zarzutu nieprawidłowego rozliczenia pomocy publicznej.
  4. Zapisz w umowie mechanizmy wczesnego ostrzegania i rozwiązywania sporów. Mediacja-arbitraż-sąd zamiast od razu sądu powszechnego oszczędza pieniądze i relacje.
  5. Zbuduj Project Management Office po stronie lidera. Bez dedykowanej kadry koordynacja konsorcjum 4+ partnerów to droga do problemów sprawozdawczych.
  6. Kalibruj wskaźniki wdrożenia ostrożnie. Konsekwencje niewdrożenia (zwrot dofinansowania z odsetkami) są bolesne i odsunięte w czasie o kilka lat — kiedy nikt już nie pamięta, dlaczego deklarowano akurat takie liczby.
  7. Planuj eksploatację przed końcem projektu, nie po. W Horyzoncie Europa obowiązek eksploatacji rozciąga się na 4 lata po zakończeniu projektu, a Results Ownership List trzeba wypełnić w raporcie końcowym.
  8. Dokumentuj background na piśmie od pierwszego dnia projektu. Konflikty IP po projekcie najczęściej rozstrzygają się o to, co było background, a co foreground.
  9. Buduj zapas czasu i budżetu. Projekty B+R produkują niespodzianki; konsorcja są wolniejsze niż projekty indywidualne; sprawozdawczość bywa absorbująca. Plan bez buforu zawsze trzaska.
  10. Po zakończeniu projektu — nie wypuszczaj relacji. Najlepsze konsorcja to te, które po zakończeniu jednego projektu od razu siadają do kolejnego. Sieć zaufanych partnerów zbudowana przez 5–10 lat jest kapitałem trudniejszym do skopiowania niż jakakolwiek pojedyncza technologia.

Tekst opracowany na podstawie dokumentacji NCBR (Ścieżka SMART — Projekty realizowane w konsorcjach, naborów FENG.01.01-IP.01-005/23 i 003/24), raportów ewaluacyjnych POIR 2014–2020, dokumentów Komisji Europejskiej dotyczących Horyzontu Europa (Annotated Model Grant Agreement, IP Helpdesk Guides, DESCA), rozporządzenia GBER 651/2014 z późniejszymi zmianami, oraz literatury naukowej — w tym Kogut (1989), Kale, Dyer, Singh (2002), Reuer, Zollo (2005), oraz badań nad krytycznymi czynnikami sukcesu w konsorcjach uczelnia-przemysł.